Mama i córka gotują razem w kuchni. Są szczęśliwe, że są razem. 28 Maj 2019

W poprzednim artykule pisałam o tym, jakich błędów unikać w relacjach z dorastającymi i dorosłymi dziećmi, a także o tym, że jako rodzice możemy w tym okresie doświadczać ogromnej bezradności. Dziś napiszę o tym, co możesz robić, gdy Twoje nastoletnie lub dorosłe dziecko ma problemy – jak się zachowywać, co mówić, jak wspierać.

Co może zrobić rodzic, gdy widzi, że nastoletnie dziecko lub młody dorosły ma problemy?

Jeśli widzisz, że w życiu Twojego nastoletniego lub od niedawna dorosłego dziecka dzieje się coś niedobrego, jeśli Cię to niepokoi, bardzo chcesz pomóc, a jednocześnie nie wiesz, jak do tego podejść, proponuję rozważyć (i wypróbować) następujące kroki:

1. oddzielić swoje problemy od problemów swojego dziecka

Warto, by pierwszym krokiem, jaki podejmiesz, było sprawdzenie, czy problem, bez względu na to, czym jest i czego dotyczy, jest problemem Twoim czy Twojego dorastającego lub dorosłego dziecka. Jeśli Ty się niepokoisz, martwisz i z tego powodu nie śpisz, ale Twoje dziecko sprawdziło wszystkie za i przeciw, podjęło racjonalną decyzję uwzględniając możliwe ryzyko i jest z tego zadowolone, to prawdopodobnie problem leży wyłącznie po Twojej stronie. I to Ty powinnaś nad nim pracować (idąc na przykład na konsultację z psychologiem), a nie metaforycznie „obarczać nim” młodego człowieka. Sytuacja, która dla Ciebie jest trudna, wcale nie musi być trudna dla Twojego nastoletniego lub dorosłego dziecka. I na odwrót. Warto to zweryfikować, zanim zaczniesz dalej działać.

2. pytać, słuchać, być uważnym

Bycie uważnym, cierpliwe słuchanie, obserwowanie zachowań, delikatne zadawanie pytań zawsze będą na miejscu. Nie chodzi oczywiście o to, byś miała natrętnie się wtrącać w życie dziecka czy też co chwila o to samo je dopytywać. To, co warto robić, to troskliwe i czujne „monitorowanie sytuacji”. Jeśli jest okazja do swobodnej rozmowy i nastolatek czy też młody dorosły jest w odpowiednim nastroju, możemy próbować pytać. Jeśli jednak słyszysz, że Twoje zachowanie jest dla niego krępujące lub męczące, wycofaj się, zawsze pamiętając o dodaniu słów typu: „Jeśli będziesz chciał pogadać lub jeśli będziesz czegoś potrzebować, jestem tu dla ciebie”.

3. wspierać w każdy dostępny nam sposób

Wspierać drugiego człowieka można na tysiąc sposobów. Czasem wsparciem będzie wysłuchanie tego, co ma do powiedzenia druga osoba, bez dawania jej rad, bez oceniania i bez prób „licytowania się na problemy” (a niestety te właśnie zachowania jako rodzice najczęściej prezentujemy, gdy dzieci czasami mówią nam o swoich problemach czy trudnościach).

Czasem wsparcie oznacza konkretną pomoc – wstawienie się za nastolatkiem u wymagającej nauczycielki, pożyczkę na rozwinięcie biznesu (mimo ryzyka z nim związanego), albo opiekę nad wnuczkami i ugotowanie obiadu, by młody rodzic mógł spokojnie wypocząć. Jeśli chcesz dziecko wspierać skutecznie, warto pytać, czego potrzebuje ono konkretnie, a jeżeli wiesz, że może mu być trudno mówić o swoich potrzebach, warto zachęcać i obserwować. W tym kroku podobnie jak w poprzednim, w cenie jest delikatność i uważność.

4. zaproponować pomoc

Jeśli wiesz lub domyślasz się, co mogłoby pomóc w sytuacji, z którą boryka się Twoje nastoletnie lub dorosłe dziecko, to taką pomoc zaproponuj. Nie ma niestety gwarancji, że syn lub córka z propozycji skorzystają, ale oferując pomoc dajemy szansę oraz pokazujemy, że wspieramy i troszczymy się (świadomość tego bywa bardzo ważna). Nawet jeśli Twoje dziecko nie wykorzysta tej możliwości teraz, to być może myśl o niej zostanie w jego pamięci i przyda się w przyszłości. Tak dzieje się często z propozycjami, które są trudne do przyjęcia od razu np. gdy proponujemy dorosłemu synowi w trakcie bolesnego rozwodu skorzystanie porad psychologa lub psychiatry. Wracamy do nich po jakimś czasie albo gdy słyszymy je od kolejnej osoby.

5. skorzystać z pomocy specjalisty – psychologa

Odpowiedź na pytanie „moje czy mojego dziecka?” bywa niełatwa. Czasem także z różnych powodów trudno jest z własnym dzieckiem rozmawiać, wspierać je i pomagać. Mogą mieć na to wpływ złe doświadczenia z przeszłości, intensywne emocje między nami, brak umiejętności komunikacji i wiele innych czynników. Niemniej warto próbować to wszystko robić. W razie potrzeby do dyspozycji masz także możliwość omówienia sytuacji ze specjalistą, czyli spotkania i konsultacji z psychologiem, który pomoże rozwiać Twoje wątpliwości i podpowie możliwe rozwiązania.

Jeśli dojdziesz do wniosku, że potrzebujesz profesjonalnej pomocy – kogoś, kto nie tylko wesprze Cię w trudach bycia rodzicem, ale także w razie potrzeby doradzi, wskaże kierunki działania i możliwości, zadzwoń i umów się na spotkanie. Zapraszam na konsultacje dla rodziców do mojego gabinetu psychologicznego w Warszawie.