A mum screams at a teenage girl in a psychologist's office 28 Maj 2019

Rodzice nastolatków i młodych dorosłych mogą czuć się bezradni

Co prawda nasza opieka i pomoc nie są już tak potrzebne, jak kiedyś, ale mamy poczucie, że nastolatek dzielący z nami dom, a jednocześnie marzący o jak najszybszej wyprowadzce lub też młody dorosły człowiek, snujący wizje dotyczące otwarcia własnej firmy tworzącej oprogramowanie, wciąż nie jest gotowy zupełnie samodzielnie radzić sobie z codziennymi wyzwaniami współczesnego świata. Czasem zechce posłuchać rad i zaczerpnąć z zasobów wiedzy, którą dysponujemy, ale częściej woli słuchać innych.

Szczególnie trudny dla rodziców dorastających dzieci oraz młodych osób dorosłych jest fakt, iż ich wiedza na temat dzieci i możliwość kontrolowania tego, co robią w swoim życiu oraz jakie decyzje podejmują, zostaje często dramatycznie ograniczona. Efektem tego może być sytuacja, w której czujemy się bezradni – widzimy, że coś dzieje się nie tak, nasze dziecko boryka się z problemami, a jednocześnie możemy się tylko domyślać, o co chodzi i mamy bardzo mały wpływ na to, co dalej się wydarzy. Bywa to prawdziwym wyzwaniem dla wielu rodziców.

Jeśli wszystko w życiu naszego dorosłego dziecka wydaje się układać dobrze, jedyne co nam pozostaje, to mu towarzyszyć na tyle, na ile obydwoje mamy na to ochotę i możliwości. Gorzej, jeśli w życiu naszego syna lub córki dzieje się coś, co nas niepokoi oraz co wydaje się być dla niej lub dla niego bardzo trudne. Coś, co sprawia, że nasze dziecko funkcjonuje gorzej niż do tej pory, odsuwa się od bliskich mu dotychczas osób, rezygnuje z realizacji kluczowych niegdyś zamierzeń albo po prostu przestaje się cieszyć życiem. Przyczyny tego typu problemów mogą być różne. Problemy na studiach lub w pierwszej pracy, problemy w związku, kłopoty zdrowotne nowo narodzonych dzieci (naszych wnuków), stres w wielu obszarach życia, nerwica, depresja. Emocje, nad którymi człowiek nie panuje. Uporczywe myśli zaprzątające głowę i nie dające się z niej wyrzucić. Kłopoty z odnalezieniem swojego miejsca w życiu – na uczelni, w pracy, wśród przyjaciół, w relacji z kobietą lub mężczyzną. Gdy patrzymy na tę sytuację z punktu widzenia rodzica, wprost nie możemy się powstrzymać od tego, by próbować pomóc, co prawda już nastoletniemu albo nawet dorosłemu, ale wciąż ukochanemu dziecku.

Jakich zachowań unikać? Czego nie robić, będąc rodzicem dorastającego dziecka?

Bardzo trudno ustalić jasno, jak się zachowywać a czego nie robić w relacjach rodzic i dorastające lub dorosłe dziecko, nie znając konkretnych osób, ich problemów, ani okoliczności danej sytuacji. Można podać jedynie ogólne wskazówki dotyczące tego, co warto próbować robić, a jakie zachowania prawie zawsze są niewskazane. Do zachowań, których stanowczo nie polecam, zaliczyłabym:

  • dawanie rad, jeśli nie jesteśmy o nie proszeni (zwłaszcza powtarzanie tych porad, które już wcześniej kilkukrotnie wyraziliśmy; po pewnej liczbie powtórzeń warto założyć, że dziecko naszą radę usłyszało i przestać, przynajmniej na jakiś czas, do niej wracać);
  • porównywanie się z dorastającym lub dorosłym synem lub córką („Ja w twoim wieku…”, „W moich czasach było naprawdę trudno, bo…”, „Mi jest trudniej….”);
  • krytyczne, surowe oceny („Jak można zrobić coś tak bezmyślnego!”, „Co za beznadziejnie absurdalny pomysł”, „Ale się brzydko ubrałaś!”);
  • obraźliwe słowa, epitety (w emocjach czasami nie potrafimy się powstrzymać przed słowami, które zadają rany i zostawiają blizny; jeśli sytuacja brnie w tym kierunku, lepiej się wycofać z rozmowy do czasu aż ochłoniemy i uczucia staną się mniej intensywne niż ją kontynuować);
  • przemoc w jakiejkolwiek formie (jedynym wyjątkiem jest sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia danej osoby lub innych osób w jej otoczeniu, kiedy to także prawo dopuszcza przymus);
  • krzyk (na ogół jest wyrazem bezsilności, powodem strachu i przyczyną wyrzutów sumienia, a nic nowego i konstruktywnego nie wnosi).

W kolejnym artykule napiszę o tym, co możesz robić, gdy Twoje nastoletnie lub wręcz dorosłe dziecko ma problemy.

Jeśli potrzebujesz fachowej pomocy, kogoś kto Cię wesprze w trudach bycia rodzicem, zadzwoń i umów się na spotkanie. Zapraszam na konsultacje dotyczące dorastania, wychowywania i radzenie sobie z wciąż zmieniającymi się wymaganiami rodzicielstwa, do mojego gabinetu psychologicznego w Warszawie.